Lech bez Duńczyków?

Nie mieli w niedzielę szczęścia napastnicy Lecha. Christian Gytkjaer strzelił wprawdzie gola w ostatniej minucie pierwszej połowy, ale w drugiej opuścił boisko przedwcześnie z powodu kontuzji. Zamienił go Nicki Bille, który pograł zaledwie 10 minut. Być może młodszy z Duńczyków zdąży się wykurować do kolejnego spotkania, ale pewne to nie jest.

Gytkjaer w spotkaniu przeciwko Wiśle Płock mógł pokazać więcej niż w poprzednich spotkaniach, bo rzadziej musiał walczyć o górne piłki, otrzymywał więcej podań po ziemi. Wykorzystał błąd Alana Urygi z bliska strzelając gola wyprowadzającego Lecha po raz drugi na prowadzenie. Wtedy jeszcze nie wiedział, że właśnie ustalił wynik meczu i że w drugiej połowie poprosi o zmianę z powodu bólu mięśnia dwugłowego. To wynik stłuczenia. Jak informuje klub, napastnik do środy nie będzie mógł trenować.

Nicki Bille ma ostatnio pecha do urazów głowy. Złamanie nosa podczas treningu wykluczyło go z treningów, a gdy się wykurował, grał w masce. Gdyby jej się nie pozbył, być może dograłby niedzielny mecz do końca. Ostre starcie z bramkarzem Wisły Sewerynem Kiełpinem przypłacił dwucentymetrowym rozcięciem wargi. Nie obyło się bez wizyty u chirurga plastycznego i szycia. Przerwa w treningach potrwa w jego przypadku dłużej, więc w Gliwicach nie zagra.

Trzeci Duńczyk w drużynie, Lasse Nielsen nie mógł grać przeciwko Wiśle z powodu uzbierania czterech żółtych kartek. Konto sobie wyczyścił, więc nie ma przeszkód, by wystąpił w meczu przeciwko Piastowi, ale raczej rozpocznie mecz na ławce rezerwowych. Wątpliwe, by trener nie postawił znów na duet Dilaver-Janicki. Obaj zagrali poprawnie. Bramka, jaką Wisła zdobyła po błyskawicznej kontrze, to błąd taktyczny całej drużyny Lecha. Wielu piłkarzy znalazło się na połowie gości ryzykownie stosując pressing. Wisła to wykorzystała.

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może