Dobra postawa Górnika, a także Zagłębia Lubin, jest dla niego zaskoczeniem. Nie dziwi go natomiast pozycja Legii, która po bolesnej porażce w Poznaniu wszystkie kolejne mecze wygrała, dlatego wyprzedziła remisującego, nieskutecznego Lecha. Czy w ostatnim tygodniu pracował nad skutecznością, jakością strzałów? – Wciąż nad tym pracujemy. Być może w meczu z Wisłą byliśmy nieskuteczni dlatego, że za dużo było strzeleckich treningów – żartuje trener Kolejorza
Wydawało się, że Lech będzie miał w Zabrzu problemy z zestawieniem drużyny, bo na urazy skarżyli się i z drużyną przez kilka dni nie trenowali tak ważni i kreatywni zawodnicy, jak Jevtić, Gajos, Makuszewski. Ostatecznie w kadrze na ten mecz się znaleźli. Z drużyną nie jadą tylko Situm i jak zwykle Vujadinović. Nicki Bille, leczący złamany nos, trenował ostatnio masce i bez maski, nie ma obawy przed walką, zgłasza gotowość gry. Coraz lepiej na treningach spisuje się Rakels. Łotysz po udanych dwóch spotkaniach, gdy pomógł drużynie wchodząc z ławki, poczuł się dużo pewniej. Barkroth, który został ojcem, opuścił tylko jeden trening i w Zabrzu będzie mógł zagrać.
Górnik zasłynął ze skuteczności w wykorzystywaniu na własnym boisku stałych fragmentów gry. Trener Bjelica wie, że jego podopieczni będą musieli być bardzo uważni. – Zachowaniu się w ofensywie i w defensywie przy rzutach rożnych i wolnych poświęcamy ostatni trening przed meczem – informuje. Lech musi też zwracać uwagę na Angulo, najskuteczniejszego strzelca ekstraklasy. – Nie potrzebuje wielu okazji, by strzelać gole. Ze swoim stylem gry pasuje do Górnika – dodaje trener Lecha.



