Maki z pierwszą asystą

Drugi występ Macieja Makuszewskiego w barwach narodowych, drugi bardzo dobry, podkreślony asystą przy pierwszej, czyli najważniejszej bramce Polaków. W piątek w Kopenhadze wszedł na boisko w drugiej połowie, trochę rozruszał niemrawą grę Polaków. Na Stadionie Narodowym przeciwko Kazachstanowi zagrał od początku i był jednym z najlepszych w drużynie. Brał grę na siebie, raz po za raz dobrze dośrodkowywał najpierw z prawego, potem z lewego skrzydła.

W 11 minucie nastąpiła akcja z udziałem trzech zawodników, którzy nie znaleźli się w meczu przeciwko Danii w pierwszym składzie. Makuszewski otrzymał podanie od Rybusa, skierował głową piłkę do Milika, a ten, także głową, otworzył wynik spotkania. W drugiej połowie skrzydłowy Kolejorza nie grał już tak dobrze jak w pierwszej, wyraźnie opadł z sił i został zmieniony przez Kubę Błaszczykowskiego.

Piłkarzy związanych z Lechem było na boisku więcej. Epizod przy Bułgarskiej zaliczył niegdyś bramkarz Łukasz Fabiański. W ostatnich minutach Mączyńskiego na pozycji defensywnego pomocnika zastąpił Jan Bednarek, latem sprzedany do Southampton. W ataku grał Robert Lewandowski, były król strzelców ekstraklasy w barwach Kolejorza, a w końcówce wszedł na boisko jeszcze jeden były napastnik Kolejorza – Łukasz Teodorczyk. Cały mecz na ławce rezerwowych spędził Marcin Kamiński. Nie zagrał też tym razem Karol Linetty, wystawiony w wyjściowym składzie w poprzednim meczu.

Udostępnij:

Podobne

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,

Syndrom Lecha Poznań

Wypełniony stadion, oczekiwanie kolejnego triumfu lidera, atmosfera piłkarskiego święta, korzystne wyniki meczów rywali, szansa na wypracowanie przewagi nad nimi – co mogło pójść nie pomyśli