Polskie hokeistki na trawie ostatnie w półfinale LŚ

Polskie hokeistki na trawie szanse pierwszy w historii na awans do finałowego turnieju Mistrzostwa Świata (Londyn 2018) straciły w pierwszej fazie turnieju półfinałowego Ligi Światowej w Johannesburgu w RPA. Przegrały tam w  grupie A wszystkie cztery spotkania (z Niemkami 0:1, Angielkami 0:3, Irlandkami 0:2 i Japonkami 0:2) nie strzelając bramki.

Wczoraj w meczu o 9/10 miejsce zmierzyły się z ostatnim zespołem równorzędnej grupy B – Chile (20 miejsce w rankingu światowym). Biało-czerwone (18 w rankingu)  rozpoczęły spotkanie bardzo dobrze. Już w 6 min nareszcie zdobyły gola z krótkiego rogu po precyzyjnym uderzeniu kapitan naszej reprezentacji Marleny Rybachy. Niestety była to jedyna bramka Polek w RPA. Rywalki odpowiedziały w I połowie golami z krótkich rogów: Manueli Urroz (20) i Camili Caram (27) i wygrały 2:1 (2:1).

Wcześniej Polki nie straciły ani jednej bramki z krótkich rogów. To zdarza się, nawet najlepszym, niezwykle rzadko. Bardzo dobrze broniły jednak „krótkie” nasze zawodniczki i przede wszystkim bramkarka Marta Kucharska.

Przed turniejem w Johannesburgu nieśmiało liczono na awans do pierwszej ósemki. To dałoby premię w postaci startu w przyszłorocznym finałowym turnieju MŚ w Londynie. Niestety bardzo znaczne odmłodzenie reprezentacji spowodowane kontuzjami czołowych zawodniczek, i sprawami osobistymi zwłaszcza Magdaleny  Szczurek, Małgorzaty Sztybrych i Oriany Walasek, nie pozwoliły zespołowi poznańskiego trenera Krzysztofa Rachwalskiego na zrealizowanie tego celu.

(AK)

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może