Podobną drogę przeszedł Robert Gumny, który grał w Bielsku-Białej wiosną, a po powrocie do Poznania z dnia na dzień stał się podstawowym piłkarzem Lecha, w pierwszej drużynie gra w prawie wszystkich spotkaniach i spisuje się coraz lepiej. Także Tomczyk potrzebuje jak najczęstszego grania, a także pracy nad techniką, bo tu ma jeszcze rezerwy. Zapowiada się na rasowego, bramkostrzelnego napastnika.
Kilkakrotnie zagrał już w ekstraklasie. Był nawet bliski zdobycia gola, ale ta sztuka jeszcze mu się nie powiodła. Natomiast w rezerwach w 29 spotkaniach trafił aż 20 razy, więc trener Nenad Bjelica zdecydował się zaprosić go do trenowania z pierwszą drużyną.




