Podział punktów przechodzi do historii

Zmieniony regulamin rozgrywek ekstraklasy może nie być dla Lecha korzystny, gdyby awansował do fazy grupowej Ligi Europy i toczył jesienią ciekawe, ale ciężkie mecze. Trudno byłoby godzić walkę na dwa, a nawet na trzy fronty – skutecznie punktować w lidze i nie odpaść we wstępnych rundach Pucharu Polski. Silna, wyrównana kadra jest niezbędna, bo nie można zgubić dystansu do ligowej czołówki.

Zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej zaakceptował w piątek zmieniony regulamin rozgrywek ekstraklasy na sezon 2017/2018. Podstawowa zmiana polega na rezygnacji z podziału punktów po fazie zasadniczej. Do fazy dodatkowej wszystkie drużyny, po podziale ligi na dwie grupy, przystąpią z takim dorobkiem, jaki zgromadziły w 30 spotkaniach rundy jesiennej i wiosennej.

Obowiązujący w ostatnich sezonach regulamin budził krytykę. Był niesprawiedliwy, bo po podziale na grupy dorobek z 30 spotkań właściwie przestawał się liczyć, walka zaczynała się od początku. Dla drużyn, które w pierwszej części sezonu słabo punktowały, a mają wysokie aspiracje, było to korzystne, pozwalało wrócić do gry. Teraz tego nie będzie, zniknie też niesprawiedliwy sposób zaokrąglania dorobku punktowego zależnie od tego, czy liczba jest parzysta, czy nieparzysta. Trzeba więc wygrywać spotkania od samego początku. Nie może się powtórzyć sytuacja z początku poprzednich sezonów, gdy Lech przegrywał mecz za meczem, sytuację ratowała zmiana trenerów.

Wszyscy sprowadzeni latem przez Lecha piłkarze nie są wprawdzie Polakami, ale mają paszporty Unii Europejskiej. To ważne, bo PZPN nie zgodził się z wnioskiem Ekstraklasy SA o zwiększenie liczby piłkarzy spoza Unii jednocześnie znajdujących się na boisku. Nadal będzie ich tylko dwóch. Sytuacja Lecha jest korzystna. W kadrze drużyny ma tylko jednego takiego zawodnika – Abdula Aziza Tetteha. Gdyby była taka potrzeba, Lech może mieć w składzie jeszcze jednego piłkarza spoza Unii Europejskiej.

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może