Zawodnik w niektórych spotkaniach zawodził tak bardzo, że jego pozostanie w Poznaniu po okresie wypożyczenia wydawało się nieprawdopodobne. Rozegrał jednak w międzyczasie także kilka wiele spotkań dobrych i kilka doskonałych, np. wyjazdowe w Gdańsku, czy z Wisłą w Poznaniu. Na jego korzyść przemawiają też liczby – zdobył cztery gole i aż dziesięciokrotnie asystował strzelającym bramki kolegom. Trenerowi zależało na zatrzymaniu w drużynie tego zawodnika i właśnie stało się to faktem.
W tej sytuacji można powiedzieć, że Lech w nowym sezonie będzie miał bardzo mocne skrzydła. Trener ma do dyspozycji, oprócz „Makiego”, Situma i Raduta. Coraz lepiej na boku boiska spisuje się Jevtić, a z wypożyczenia wrócił czyniący postępy Jóźwiak. Piłkarzem Lecha ciągle jest Pawłowski, niegdyś pierwszy wybór trenera, ale wszystko wskazuje, że będzie on musiał zmienić klub.




