Lwowianin na testach w Lechu

Jest lewym obrońcą, ma 24 lata. Futbolu uczył się w znanej szkole Mirona Markiewicza we Lwowie, ostatnio grał w tamtejszych Karpatach. Lech interesuje się nim od dawna, ale piłkarz dopiero teraz dojrzał do opuszczenia Lwowa. Używając transkrypcji angielskiej jego nazwisko pisze się: Volodymyr Kostevych. W oryginale – Володимир Костевич. Po polsku: Wołodymyr Kostewycz. Wymowę ma fakt, że klub go sprowadza, mimo iż będzie trzecim graczem spoza Unii (na boisku może występować dwóch), a nie wiadomo jeszcze, czy odejdzie Kadar.

Ukraińca, króry we wtorek przechodził testy medyczne w klinice Rehasport, określa się jako gracza dynamicznego, aktywnego w ofensywie i twardego w obronie. Potrafi dokładnie dośrodkować, obdarzony jest tez dobrym strzałem z lewej nogi, w lidze zdobył pięć goli. Po podpisaniu kontraktu będzie rywalizować o miejsce w składzie z Kadarem, o ile Węgier nie odejdzie, oraz 17-letnim Tymoteuszem Puchaczem. Był mocnym punktem Karpat, które są jednak ligowym przeciętniakiem, plasującym się zwykle w dolnej części tabeli. Liga ukraińska, za sprawą pieniędzy tamtejszych oligarchów, jest dużo mocniejsza niż polska, choć nie dotyczy to wszystkich zespołów. W bieżącym sezonie obrońca rozegrał 18 spotkań.

Piłkarz urodził się 23 października 1992 roku. Ten dzień i miesiąc to dla futbolu data szczególna. Tego dnia na świat przyszli m.in. Pele, Deyna, Nawałka i wielu innych znanych piłkarzy.

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może