Transfer z innego poznańskiego klubu, Grunwaldu, w którym wychowała się Linette, odbył się – jeśli tak można powiedzieć – „bezboleśnie”. AZS jest zadowolony z pozyskania zawodniczki, która we wrześniu 2015 roku była 64 tenisistką świata, a obecnie zajmuje 94. miejsce w rankingu ATP. W przeszłości Linette uczestniczyła we wszystkich turniejach Wielkiego Szlema. W 2015 r. dotarła do II rundy US Open. Wśród pokonanych przez nią są: finalistki tegorocznego US Open Karolina Pliskova oraz Wimbledonu w 2013 r. Sabine Lisicki, a także Shahar Peer, Daniela Hantuhova i Bethanie Mattek-Sands.
– W Grunwaldzie, któremu wiele zawdzięczam, spędziłam kilkanaście lat. Ostatnio grałam jako niestowarzyszona. Z zadowoleniem przyjęłam więc ofertę pomocy ze strony AZS. Liczę głównie na wsparcie medialne. Także możliwości poprowadzenia zajęć z najmłodszymi, co bardzo lubię. Niebawem lecę do Chin. Tam koło Shenzen będę się przygotowywać w bardzo dobrych warunkach do startu w Australian Open, gdzie mam niemal pewny start w turnieju głównym. Przedtem wystąpię w Auckland i Hobart. Zagram także w Fed Cup. Kontuzje sprawiły, że jestem teraz nieco niżej w rankingu ATP. Cieszę się, iż jednak w pierwszej setce. Mój plan na najbliższy rok, jeśli zdrowie dopisze, to awans do pierwszej pięćdziesiątki – powiedziała Linette.
(AK)



