Miesiąc bez Szymka

Obawy się potwierdziły. Szymon Pawłowski, który z powodu urazu mięśniowego musiał zejść z boiska podczas meczu o Superpuchar Polski, nie będzie mógł grać w piłkę i trenować przez cztery tygodnie. Najwcześniej wróci gry w połowie sierpnia. Trochę czasu potrwa, zanim odzyska formę, a w meczach sparingowych i podczas czwartkowego występu w Warszawie prezentował się obiecująco. Pierwszy bramka była jego zasługą. Rzut wolny, zamieniony na gola przez Macieja Makuszewskiego, został podyktowany za faul na szarżującym Pawłowskim.

Kiedy skrzydłowy Lecha upadł na boisko trzymając się za tylną część uda, można było zacząć się bać. Urazy mięśniowe, do których dochodzi bez kontaktu z przeciwnikiem, zwykle wymagają długiego leczenia. Badanie, które zostało przeprowadzone po powrocie drużyny do Poznania wykazało naderwanie mięśnia dwugłowego. W Warszawie kontuzji mięśniowej nabawił się też drugi skrzydłowy, Makuszewski. W tym przypadku leczenie potrwa tylko tydzień. Trudno jednak liczyć, by piłkarz mógł zagrać w piątek we Wrocławiu. Jego i Szymona nieszczęście stało się szansą na grę dla Jóźwiaka i Formelli.

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może