Angelique i jej puchar

Dopiero teraz, trzy miesiące po tenisowym turnieju Australian Open, Angelique Kerber mogła w Puszczykowie pokazać trofeum – wspaniały puchar. Wędrował do Polski z przygodami, utknął na cle, bo przewoźnik żądał zapłacenia podatku. Triumfatorka pierwszego w swej karierze Wielkiego Szlema nie uległa, w międzyczasie przebywała daleko od Polski. Po jej powrocie i prezentacji puchar został wystawiony w gablocie, można oglądać i fotografować na terenie centrum tenisowego Angie.

Tenisistka mająca polskie korzenie i najbliższą rodzinę w Puszczykowie spotkała się z dziennikarzami. Zapewniła, że ma motywację do dalszej pracy i głód zwycięstw, nie zamierza poprzestać na jednym triumfie w turnieju Wielkiego Szlema, chciałaby przywieźć puchar także z Paryża, Londynu, Nowego Jorku. – Będzie bliżej, tym razem wezmę go ze sobą – żartowała nawiązując do logistycznych problemów z australijskim trofeum.

Powiedziała też, że przygotowuje się do igrzysk olimpijskich w Rio, chciałaby stamtąd wrócić z medalem. Przyznała, że w jej karierze były momenty zwątpienia, ale dzięki wierzącej w nią rodzinie i przyjaciołom przezwyciężyła je. Kocha tenis, zawsze daje z siebie wszystko, bo zdaje sobie sprawę, że za darmo niczego nie otrzyma. W Puszczykowie założyła akademię. Gdy ma czas, trenuje z wychowankami, niektórzy z nich mają szanse na duże sukcesy. Po zakończeniu kariery będzie mogła bardziej się temu poświęcić. Chciałaby, aby przyjeżdżali tu zawodnicy z całego świata.

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może