W finale w barwach tradycyjnych

Lech wygrał losowanie i w finale Pucharu Polski właśnie on będzie gospodarzem. Przysługuje mu więc prawo wyboru koloru strojów. Zagra w swych tradycyjnych barwach, niebiesko-białych. Koszulki będzie miał niebieskie, a spodenki i getry białe. Natomiast Legia wystąpi w swym komplecie rezerwowym, wykorzystywanym wtedy, gdy nie może ubrać się całkiem na biało. Gdyby trzeba było określić kolor strojów legionistów, to najbliżej mu do zielonego.

Tylko formalnie Lech będzie gospodarzem warszawskiego finału. Zdecydowaną większość publiczności na Stadionie Narodowym stanowić będą – podobnie jak przed rokiem – mieszkańcy Warszawy i okolic. Zdobyli oni większość biletów na tzw. sektory neutralne. Widownię za bramkami wypełnią zorganizowani fani jednej i drugiej drużyny, którym przypadło po 10 tysięcy biletów. Cały stadion, mimo wielkiego zainteresowania biletami, nie wypełni się. Na żądanie policji między sektorami klubowymi a neutralnymi pozostanie rozległy pas pustych krzesełek, czyli tzw. strefa buforowa. O ile w przypadku kibiców Lecha można tę decyzję próbować uzasadniać, to separowanie jednych warszawiaków od innych trąci idiotyzmem.

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym