Idzie młodość

Lech spisuje się fatalnie, a na trybunach tłumy. Jak to możliwe? Owoce przynosi wymyślona przez Wiarę Lecha akcja zapraszania na stadion gimnazjalistów. W niedzielę pobili rekord – przyjechali w liczbie 10.763 i ożywili trybuny.


[widgetkit id=143]

To był doskonały pomysł. Wiara Lecha przeszła do historii, ale klub kontynuuje akcję, na której nie zarabia pieniędzy, ale buduje własną przyszłość, zaszczepia wśród młodych ludzi ideę przybywania na stadion, dopingowania Kolejorza, cieszenia się świetną atmosferą. Gdyby nie młodzi ludzie z wielu wielkopolskich miast i miasteczek, w niedzielę frekwencja przy Bułgarska byłaby nie jedną z najwyższych w tym beznadziejnym sezonie, ale jedną z najniższych. Młodzi ludzie bawili się doskonale, w czym pomogli piłkarze, którym udało się w drugiej połowie odzyskać kontrolę nad meczem i zwyciężyć. Nie ulega wątpliwości, że gimnazjaliści połknęli bakcyla. Wielu z nich już marzy o powrocie na Bułgarską.

Udostępnij:

Podobne

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,

Syndrom Lecha Poznań

Wypełniony stadion, oczekiwanie kolejnego triumfu lidera, atmosfera piłkarskiego święta, korzystne wyniki meczów rywali, szansa na wypracowanie przewagi nad nimi – co mogło pójść nie pomyśli