Tablica Zasad Lecha Poznań uroczyście została odsłonięta na INEA Stadionie, przy szatni piłkarzy. Mijają ją w drodze na trening, stoją przy niej czekając na wyjście na boisko. Uwiecznione zasady i idee mają obowiązywać zawsze, niezależnie od tego, kto rządzi klubem, kto gra w pierwszym zespole, jak spisuje się drużyna, co o jej wynikach myślą kibice. – To DNA klubu, wytyczne dla naszej pracy pozwalającej wspólnie budować przyszłość – mówi Karol Klimczak, prezes Lecha.


[widgetkit id=102]

Uroczystość wypadła w nieciekawym momencie, gdy Lech przegrywa kolejne mecze ligowe, błąka się w okolicach strefy spadkowej, z obawą można czekać na najważniejszy mecz od pięciu lat – o awans do fazy grupowej Ligi Europy. – Miesiąc temu byliśmy na fali, teraz nasza sytuacja jest dużo gorsza. Różne mogą być momenty, ale zasady naszej pracy muszą być niezmienne. Obowiązują trenerów, piłkarzy, pracowników klubu, także kibiców – podkreśla trener Maciej Skorża.

Odsłonięcia tablicy dokonali Jarosław Araszkiewicz i Ivan Djurdjević, czyli legendy Lecha. Obecni byli także inni piłkarze, obecni i z przeszłości. – Jestem szczęśliwy, że ten swoisty dekalog Lecha Poznań został przez klub stworzony, że dotyczy zawodników, kibiców. Każdy, kto jest z Lechem związany przeczyta te zasady, będzie je wdrażać w życie – mówi Łukasz Trałka, kapitan Lecha.

Udostępnij:

Podobne

Finał nie dla Lechitek

Świetny doping trwający przez cały mecz, tysiące kibiców, atmosfera piłkarskiego święta – w takich warunkach toczył się półfinał Pucharu Polskiej kobiet. Do szczęścia zabrakło tylko

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,