Powitani kwiatami

Który fan Kolejorza nie zna „Lulusia”? To wieloletni kibic, wcześniej dobrodziej i nieoficjalny sponsor, dobry znajomy wielu piłkarzy. Stadion to jego ulubione miejsce, spędza tam wiele czasu, szczególnie gdy piłkarze przyjeżdżają na treningi. W środę przywitał się z nowymi zawodnikami. Wręczył im wiązanki kwiatów – na dobry początek w Kolejorzu.


[widgetkit id=97]

Lech wiele zawdzięcza takim trochę dziś zapomnianym ludziom, jak Henryk Zakrzewicz, czyli „Luluś”, Jerzy Łupicki, czy zmarły kilka lat temu Ryszard Bartkowiak. W latach osiemdziesiątych, gdy Lech nie był jeszcze potęgą, ludzie prywatnej inicjatywy, czyli po prostu prywaciarze, wspierali piłkarzy, załatwiali wiele spraw dla klubu, wspierali go organizacyjnie, mieli udział w ważnych transferach, w konsekwencji w historycznych sukcesach Lecha. Powrót Mirosława Okońskiego z Legii to właśnie ich dzieło. „Luluś” ciągle żyje Kolejorzem, na swoje szczęście mieszka opodal stadionu.

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może