Abdul Aziz Tetteh na testach. Witamy w Kolejorzu!

Nie potwierdziły się groźby władz Lecha – Dariusz Dudka nie zamknął listy zawodników sprowadzonych latem do Kolejorza. To dobra wiadomość. Gorsza jest taka, że zatrudnienie defensywnego pomocnika z Ghany, Abdula Aziza Tetteha, sprowadzonego z ligi greckiej, może oznaczać rozstanie się z Karolem Linettym, jednym z najlepszych piłkarzy polskiej ligi.

W wywiadach prasowych władze Lecha oznajmiły, że po zatrudnieniu doświadczonych Robaka i Dudki nie sprowadzą już w czerwcu nikogo. Potem być może także nie, chyba że odejdzie któryś z obecnych zawodników. Oprócz trzech, którym skończyły się kontrakty, najbliżej rozstania z Kolejorzem wydawali się Linetty, marzący o grze w lidze angielskiej i mający stamtąd oferty, a także Dawid Kownacki i Marcin Kamiński. Wszystko wskazuje, że Karol podjął życiową decyzję. W piątek na testy medyczne przyjechał Tetteh, w sobotę ma podpisać z Lechem trzyletni kontrakt.

25-letni piłkarz z Ghany związany jest jeszcze przez rok kontraktem z greckim klubem Platanias Chania. Jest zawodnikiem prawonożnym. Jego wartość portal transfermarkt.de szacuje na 600 tys. euro, ale nie ma wątpliwości, że Lech zapłaci za niego o wiele mniej. Tetteh był wcześniej piłkarzem Udinese i kilku klubów hiszpańskich, w żadnym jednak miejsca długo nie zagrzał. Przez ostatnie trzy lata z powodzeniem grał za to w Grecji, był kapitanem swego zespołu. Ma za sobą jeden występ w narodowej reprezentacji swego kraju.

Zzdjęcie Michał Jakubowski, Lech Poznań

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym