Drugie zwycięstwo z hokeistami Australii

Reprezentacja Polski, na 5 dni przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata w hokeju halowym w Lipsku, pokonała w piątkowy wieczór w hali CitZen AWF w Poznaniu w towarzyskim spotkaniu Australię 5:3 (2:2). Bramki strzelili: dla Polski - Philipp Weide 2 ( 4 i 10 min - obie z krótkich rogów), Krystian Makowski 2 (24, 36-karny) i Paweł Bratkowski (31) - dla Australii: Paul McKinnon (7), Gary Backhus (19) i Nigel Crooke (33). Nasz zespół grał w składzie: A. Pacanowski (21. Domachowski)- Dutkiewicz, P. Bratkowski, Weide, Żywiczka. Zmiennikami w polu byli: Mateusz Tomczak, K. Makowski, Raciniewski, K. Majchrzak, Zimnicki i Lewartowski.

Polacy, ze względu na udział w turnieju II Rundy Ligi Światowej od 17 do 25 bm. na trawie w Singapurze, będący etapem kwalifikacji olimpijskiej, mają  bardzo mało czasu na przygotowanie do MŚ w hokeju halowym. A w Lipsku bronić będą wicemistrzostwa z Poznania (2011). W tej sytuacji o zajęcie wysokiego miejsca będzie bardzo trudno. Wygrane, ale wyrównane mecze z Australią, która w sezonie indoor nie jest tak silna jak na trawie, wyraźnie to pokazały. Zespół z antypodów również weźmie udział w MŚ. Dzień wcześniej biało-czerwoni pokonali Kangury 2:1.

W konkursie karnych zagrywek tym razem Polska wygrała 2:1.

” Do poniedziałku trenujemy w halach w Poznaniu. W nocy z poniedziałku na wtorek jedziemy do Lipska. Tam w samo południe we wtorek zagramy sparing z obrońcami mistrzowskiego tytułu – Niemcami w skróconym czasie dwa razy po piętnaście minut. Prosili nas o to gospodarze. Dzięki temu przynajmniej trochę więcej będziemy wiedzieli na co stać drużynę, która z marszu wystartuje w Mistrzostwach Świata.” – powiedział trener kadry Polski Karol Śnieżek.

(AK)

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może