Polacy bliscy awansu w LŚ

Polscy hokeiści na trawie są bardzo bliscy awansu do III Rundy Ligi Światowej. W czwartek rozgromili w Singapurze w ćwierćfinale II Rundy Ligi Światowej reprezentację gospodarzy 8:0 (4:0). Po dwie bramki strzelili: Philipp Weide (18, 28) i najskuteczniejszy w naszej ekipie Paweł Bratkowski (20, 60 - obie z krótkich rogów), a po jednej: Maciej Wejerowski (11), Mateusz Hulbój (43), Adam Chwalisz (54)i Karol Majchrzak (56).

Biało-czerwoni rozpoczęli mecz w składzie: Matuszak – P. Bratkowski, T. Wachowiak, Brożek – Weide, Wejerowski, Żywiczka, Mateusz i Michał Poltaszewscy – K. Majchrzak, K. Makowski. Zmiennikami w polu byli: Hulbój, P. Kozłowski, Raciniewski, Chwalisz, Krokosz i T. Górny. Po raz pierwszy też, od 45 minuty, w turnieju zagrał drugi bramkarz – Maciej Pacanowski.

Wyniki pozostałych ćwierćfinałów: Malezja – Meksyk 10:1 (5:1), Japonia – Ukraina 5:0 (4:0), Oman – Bangladesz 3:3 (2:2), karne zagrywki 2:0. Zwycięzcy walczyć będą w sobotę, 24 bm. o trzy miejsca premiowane awansem do III rundy LŚ. Sklasyfikowana na 18. miejscu w rankingu FIH (Międzynarodowej Federacji Hokeja) Polska zmierzy się z Omanem (23. FIH ). Z tym zespołem, w skróconym do 30 minut spotkaniu kontrolnym przed imprezą w Singapurze, podopieczni trenerów Karola Śnieżka i Jerzego Jóskowiaka wygrali 3:0. W drugim półfinale zagrają faworyci azjatyckiego turnieju Malezja (12. FIH) i Japonia  (15. FIH).

Dotychczas tylko Malezja i Polska wygrały w Singapurze wszystkie spotkania, trzy w grupie o ćwierćfinał. Obydwie reprezentacje są najskuteczniejsze. Malezyjczycy strzelili 38 bramek, a Polacy – 22. Nasza ekipa straciła najmniej goli – 2. Obydwa w bardzo ważnym, zwycięskim meczu z Japonią 3:2. To była praktycznie jedyna niespodzianka w trwającym od 17 stycznia turnieju.

Impreza w Singapurze jest etapem kwalifikacji do igrzysk w Rio de Janeiro. Tylko zajęcie w Azji miejsca na podium otwiera szansę rywalizacji o start w Brazylii w jednym z dwóch tegorocznych turniejów III Rundy LŚ w Argentynie lub w Belgii.

(AK)

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym