Zadanie wydaje się trudne, ale kiedy weźmie się pod uwagę liczbę osób wspierających Kolejorza i ich zorganizowanie, nie będzie potrzeba dużo czasu by zgromadzić tyle kapsli Lech Pils, ile potrzeba, by otrzymać od Kompanii Piwowarskiej 25 tysięcy zł na oprawę meczową. 600 kg kapsli to jakieś 300 tysięcy butelek piwa. Do akcji przystąpiły fankluby z wielkopolskich miast, rywalizując o dodatkową nagrodę za aktywność – 5 tysięcy zł.
Trzeba apelować do wszystkich fanów, by już podczas meczu z Zawiszą dowiedli, jak wielką stanowią siłę, gdy działają we wspólnej sprawie. Zebrać wymaganą ilość kapsli będzie łatwiej niż zgromadzić snickersy dla wojewody Piotra Florka. Udało się wtedy, uda się i teraz. Bez problemów znajdziemy specjalnie oznakowane urny, do których wrzucimy „urobek”. Staną przy wejściach na stadion.
Na zdjęciu: umowę o wspólnej akcji – kasa na oprawę za kapsle po piwie Lech Pils – podpisują: Piotr Cesielski, prezes Stowarzyszenia Kibiców Lecha Poznań (z lewej strony), Michał Nowicki i Robert Wesoły z Kompanii Piwowarskiej.




