W 7. minucie Szerszeń wykorzystał sytuację sam na sam i zmusił tym samym przeciwników do agresywniejszej gry. Nie potrafili oni wykorzystać tego, że dłużej utrzymywali się przy piłce i ponownie zostali skarceni przez Kiboli. I znów przez Szerszenia, który z łatwością minął przeciwnika na kilku metrach i zdobył drugiego gola.
Jeszcze przed przerwą Wiara Lecha mogła prowadzić wyżej, ale zabrakło skuteczności i dokładności. Po przerwie nie mieli już tylu okazji. Wtedy grę zaczęli kontrolować goście, ale nie potrafili wykorzystać większego posiadania piłki. Bardzo dobrze zagrała defensywa, która w drugim z rzędu meczu ligowym nie straciła bramki.
Po przerwie spotkanie zaostrzyło się. Rywale grali ostrzej, ale pozwalał na to sędzia, którego decyzje często pozostawiały wiele do życzenia. Mimo wielu błędnych i kontrowersyjnych decyzji nie wypaczyły one na szczęście wyniku spotkania i Kibole zasłużenie zwyciężyli.
K.K.S. WIARA LECHA – KS GNIEZNO 2:0
BRAMKI: `7, `27 Szerszeń
Żółte kartki: Szulerowicz, Wyka, St. Makowski, Smura, Janakowski – Gniezno dwie
DWL: Juchacz – Sł. Makowski, Smuniewski, Janakowski – Wyka (73. Górczak), Pawlaczyk, Łaszyński, Smura, St. Makowski, Surowiec (52. Szulerowicz) – Szerszeń (88. Szenfeld)
Mateusz Szymandera
Zdjęcie: Michał Szymandera




