Znacznie większy wybór trener Lecha ma w defensywie. Nie można wykluczyć, że pośle na ławkę piłkarzy, którzy w czwartek wyręczyli Islandczyków w zdobywaniu jedynego gola w meczu – Jasmina Buricia i Marcina Kamińskiego. Do bramki wszedłby prawdopodobnie Krzysztof Kotorowski, a na środku obrony mogliby grać Maciej Wilusz, Paulus Arajuuri, Hubert Wołąkiewicz. Trzeba pamiętać o młodym Janie Bednarku, który wreszcie musi zacząć zdobywać ligowe doświadczenie, a Wisła to przeciwnik, przeciwko któremu młodzi Lechici zwykle rozgrywają udane spotkania.
Kłopoty personalne nie omijają też Wisły. Trener Franciszek Smuda liczy na powrót do zdrowia Arkadiusza Głowackiego i Pawła Brożka, także inni jego zawodnicy nie są w pełni sił. Bolączką Wisły jest ostatnio brak wyrównanej kadry. O ile czołowi, doświadczeni zawodnicy prezentują wysoki poziom, to trener musi wystawiać też takich, którzy dopiero są na dorobku i daleko im do klasy piłkarzy, którzy w krakowskiej drużynie grali w ostatnich latach.




