Młodym Lechitom Łazienkowska nie straszna

Piłkarze Lecha grający w Centralnej Lidze Juniorów w ćwierćfinale rozgrywek trafili na Legię Warszawa. W pierwszym meczu, rozegranym w czwartkowe popołudnie na głównej płycie stadionu przy ulicy Łazienkowskiej, padł remis 2:2. Rewanż odbędzie się w niedziele na INEA Stadionie. Zdobyte na wyjeździe bramki będą miały duże znaczenie. To Legia będzie musiała zdobyć gola, by wygrać lub zremisować wyżej niż w pierwszym meczu.

Młodzi gracze Lecha wykazali się dużą pewnością siebie i odpornością psychiczną. Zagrali jak rutyniarze. Nie speszyli się dwubramkowym prowadzeniem Legii. Konsekwentnie grali swoje. Doprowadzili do wyrównania, a w ostatnich minutach byli bliscy zwycięstwa.

Legia szczęśliwiej rozpoczęła ten mecz. Gra była wyrównana, toczyła się głównie w środku pola, obie drużyny miały szanse wyjść na prowadzenie, udało się to jednak Legii, dla której gola zdobył Anczewski. Do drugiej połowy Lech przystąpił z zamiarem szybkiego odrobienia straty, ale spotkał go zimny prysznic, gdy kilka minut po wznowieniu gry bramkę strzałem sprzed pola karnego zdobył Tomasiewicz.

W 61. minucie kontaktowego gola strzelił 18-letni Kurbiel, a warszawiacy nie omieszkali sobie przypomnieć, że ten wysoki napastnik, wychowanek PKS-u Radość, zabiegał o przyjęcie na treningi do Legii. Podziękowano mu, podobnie jak wcześniej Robertowi Lewandowskiemu. Teraz miał okazję do małego rewanżu. Legii nie udało się dowieść prowadzenia do końca. 5 minut przed ostatnim gwizdkiem bramkę zdobył Janicki, który 10 minut wcześniej pojawił się na boisku, po dośrodkowaniu Bzdziela. Lechici byli w końcowych fragmentach groźniejsi, mogli zdobyć gola. Strzelili go warszawiacy w ostatniej akcji meczu, jednak z pozycji spalonej i chorągiewka sędziego poszła w górę.

Skład Legii: Leleń – Budek (76’ Arak), Kochański, Makowski, Zawal – Michalak (67’ Rosiński), Górka, Suchanek (46’ Najemski), Kozak (57’ Parobczyk) – Tomasiewicz, Anczewski

Skład Lecha: Szady – Tomaszewski, Wolak, Banaszak, Rogala – Sanocki, Gawron (76’ Janicki), Rymar (46’ Gieraszek), Serafin, Nowicki (46’ Bzdziel) – Kurbiel (69’ Gładosz).

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym