Tytuł przegrali, mogą wygrać prestiż

Wszystko w lidze rozstrzygnięte, ale to nie będzie mecz towarzyski. To będzie mecz Legia – Lech. Piłkarze Kolejorza obiecują zagrać o zwycięstwo – dla kibiców, dla własnej satysfakcji. Warszawiacy powinni pamiętać, że Lech nie przyjeżdża na Łazienkowską, by zrobić Legii szpaler, na którym jej tak bardzo zależy. Przyjeżdża dowieść, że choć w całym sezonie nie zdobył wystarczająco dużo punktów, by zdobyć Mistrzostwo Polski, to wcale nie jest słabszy.

– Mieliśmy inny plan na zakończenie sezonu, ale przyszedł mecz w Gdańsku. Z wicemistrzostwa Polski jestem zadowolony, choć nie jestem z tego powodu szczęśliwy. Mamy miejsce na „pudle”, walczyliśmy jednak o coś więcej. Usatysfakcjonowany będą dopiero po zakwalifikowaniu się do fazy grupowej Ligi Europy. Najpierw trzeba powalczyć przy Łazienkowskiej, a taki mecz wszystkich elektryzuje. Jedziemy po zwycięstwo – zapowiada Krzysztof Kotorowski, bramkarz Lecha. Przypomina, że nie będzie szpaleru dla Legii. – Pogratulujemy im normalnie. Wiem, że dla nich szpaler to teraz najważniejsza sprawa, ale to problem ich, a nie nasz – dodaje.

Trener Mariusz Rumak podczas przedmeczowej konferencji prasowej był rozluźniony. Zdradził, że jeżeli coś go teraz niepokoi, to tylko zawodnicy, którzy mają zasilić latem Lecha. Nie wiadomo, kiedy tu przyjdą, ilu ich będzie, czy zdążą się przygotować z zespołem do nowego sezonu, a pierwszy ważny mecz, w eliminacjach do Ligi Europy, odbędzie się już w połowie lipca. – Teraz nas czeka prestiżowy mecz w Warszawie. Zamierzamy wygrać z zespołem, który nas w lidze wyprzedził. To będzie ukoronowanie całego sezonu. Tam nie jest łatwo zwyciężyć, ale kiedy mamy to zrobić, jeżeli nie teraz? – mówi trener.

Zdaje sobie sprawę, że Legia ma szerszy skład, stać ją na kupowanie droższych zawodników. Mocną stroną Lecha jest natomiast umiejętność robienia dobrych zawodników z młodych graczy. W przyszłym sezonie liczy na to, że będzie miał po dwóch dobrych piłkarzy na każdą pozycję. Pozwoli to na rywalizację o miejsce w składzie. – Nie wiem, czy Legia jest teraz mocniejsza niż w marcu, gdy się z nią mierzyliśmy. Nie zaprzątam sobie tym głowy. Ważniejsze pytanie brzmi: czy my teraz zagramy lepiej – mówi Mariusz Rumak.

Trener nie zamierza eksperymentować ze składem. Wystawi najlepszych zawodników, jakich ma do dyspozycji. Cel jest taki: zagrać dobre spotkanie i wejść w przygotowania do nowego sezonu z dobrym nastawieniem, starając się podtrzymać formę z ostatnich meczów.

Udostępnij:

Podobne

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym