W tej sprawie toczy się prokuratorskie postępowanie. Piotr Reiss wielokrotnie podkreślał, że liczy na pozytywny dla siebie wyrok sądu, czyli na oczyszczenie go z zarzutów. Wydział Dyscypliny na to nie czekał, od razu nałożył karę, a do tego upublicznił informację na ten temat, co spotkało się z krytyką ze strony zarządu Lecha.
– Orzeczenie ma charakter nieprawomocny, a ponadto w katalogu kar przewidzianych w Regulaminie Dyscyplinarnym PZPN nie znajduje się środek w postaci podania orzeczenia do publicznej wiadomości – czytamy w oficjalnym stanowisku klubu zatrudniającego byłego napastnika jako doradcę zarządu. – Do czasu zakończenia postępowania, tj. do momentu wydania prawomocnego orzeczenia przez właściwy niezawisły organ, nie będziemy komentowali tej sprawy i nadal wyrażamy pełne poparcie dla Piotra Reissa, a także oczekujemy, że Piotr Reiss nadal będzie w pełni zaangażowany we współpracę z Lechem.
Na początku 2009 roku zawodnik Kolejorza został zatrzymany przez policję, postawiono mu prokuratorskie zarzuty korupcyjne. Lech zerwał z nim wówczas kontrakt. Piłkarz przez trzy lata strzelał bramki dla Warty Poznań, a potem niespodziewanie wrócił do Lecha, w wieku 41 lat zagrał kilka spotkań, zdobył gola w meczu przeciwko Zagłębiu Lubin.




