Piotr Reiss ukarany. Klub murem za nim

Legenda Lecha i wieloletni kapitan drużyny otrzymał od Wydziału Dyscypliny PZPN karę dwuletniej dyskwalifikacji z zawieszeniem na trzy lata i 35-tysięcznej grzywny. Powód – korupcja w meczach przeciwko Świtowi Nowy Dwór Mazowiecki i Górnikowi Polkowice. Ten ostatni Lech wygrał. Były piłkarz konsekwentnie nie przyznaje się do winy i zapowiada odwołanie się od werdyktu Wydziału Dyscypliny.

W tej sprawie toczy się prokuratorskie postępowanie. Piotr Reiss wielokrotnie podkreślał, że liczy na pozytywny dla siebie wyrok sądu, czyli na oczyszczenie go z zarzutów. Wydział Dyscypliny na to nie czekał, od razu nałożył karę, a do tego upublicznił informację na ten temat, co spotkało się z krytyką ze strony zarządu Lecha.

– Orzeczenie ma charakter nieprawomocny, a ponadto w katalogu kar przewidzianych w Regulaminie Dyscyplinarnym PZPN nie znajduje się środek w postaci podania orzeczenia do publicznej wiadomości – czytamy w oficjalnym stanowisku klubu zatrudniającego byłego napastnika jako doradcę zarządu. – Do czasu zakończenia postępowania, tj. do momentu wydania prawomocnego orzeczenia przez właściwy niezawisły organ, nie będziemy komentowali tej sprawy i nadal wyrażamy pełne poparcie dla Piotra Reissa, a także oczekujemy, że Piotr Reiss nadal będzie w pełni zaangażowany we współpracę z Lechem.

Na początku 2009 roku zawodnik Kolejorza został zatrzymany przez policję, postawiono mu prokuratorskie zarzuty korupcyjne. Lech zerwał z nim wówczas kontrakt. Piłkarz przez trzy lata strzelał bramki dla Warty Poznań, a potem niespodziewanie wrócił do Lecha, w wieku 41 lat zagrał kilka spotkań, zdobył gola w meczu przeciwko Zagłębiu Lubin.

Udostępnij:

Podobne

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym