Lechici znów błysnęli

Reprezentujący Polskę piłkarze Lecha znów pokazali się z dobrej strony w meczu kadry narodowej występującej bez zawodników spoza naszej ligi. Jedyną bramkę w meczu przeciwko Mołdawii zdobył wprawdzie weteran Paweł Brożek, ale nie padłaby ona bez ładnej akcji prawym skrzydłem Szymona Pawłowskiego. Podał z dużą precyzją do Brożka, który nie zdążył wykonać żadnego ruchu, a odbita od jego obu nóg piłka wtoczyła się do bramki. Z niewielką przesadą można powiedzieć, że to był rykoszet, choć Szymon nie oddawał strzału lecz dośrodkowywał.

W drugiej połowie na boisko wszedł Karol Linetty i był najbardziej aktywnym piłkarzem na boisku. Uczestniczył w niemal wszystkich akcjach polskiej drużyny, popisywał się rajdami, podaniami, potrafił tez znaleźć się na pozycji środkowego napastnika. W większości zagrania Karola były udane, powstawało po nich duże zagrożenie pod mołdawską bramką. Nie wiedzieliśmy tym razem na boisku Łukasza Teodorczyka, który w poprzednim meczu, przeciwko Norwegii, zobaczył czerwoną kartkę.

Udostępnij:

Podobne

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,

Syndrom Lecha Poznań

Wypełniony stadion, oczekiwanie kolejnego triumfu lidera, atmosfera piłkarskiego święta, korzystne wyniki meczów rywali, szansa na wypracowanie przewagi nad nimi – co mogło pójść nie pomyśli