Rekordowa wygrana w hokeju halowym z „kangurami”

Reprezentacja Polski pokonała Australię 10:3 (5:1) w drugim kontrolnym meczu hokeja halowego rozegranym wczoraj w Poznaniu. 4  bramki strzelił Krystian Makowski (8 – krótki róg, 8, 26 - kr, 48), 3 – Dariusz Rachwalski (21 – kr, 35 – kr, 55), 2 – Michał Raciniewski (3, 37) i jedną Marcin Lewartowski (57). Gole dla gości: Nigel Croke (2), David Spence (3) i David Orr (38).

Zwycięstwo 10:3 to najwyższa wygrana w rywalizacji Polaków i Australijczyków. W sumie obydwie reprezentacje spotkały się 8-krotnie. Siedem razy triumfowali Polacy, a tylko raz Australijczycy.

– Zmniejszenie przez FIH (Międzynarodową Federację Hokeja) o jednego zawodnika z sześciu do pięciu zawodników składów drużyn miało ożywić, uaktywnić grę w hokeju halowym – powiedział trener kadry Polski Karol Śnieżek. – Na razie wygląda na to, że efekt jest odwrotny. Górą, kosztem widowiskowości, są drużyny potrafiące grać wybitnie defensywnie i skutecznie kontrujące. My jesteśmy już bogatsi od Australijczyków o doświadczenie udziału w liczącym się międzynarodowym turnieju Rohrmax Cup na początku stycznia w Wiedniu. Tam próbowaliśmy grać „po naszemu”, czyli ofensywnie i zostaliśmy surowo skarceni w meczach z Austrią i Holandią. Wyciągnęliśmy z tego wnioski, choć – przynajmniej dzisiaj – gra na nowych zasadach nie podoba się i nam i widzom.

W piątek o godz. 19.30 i w sobotę o godz. 13 dwa kolejne mecze kontrolne Polska – Australia. Od 17 do 19 bm biało-czerwoni wezmą udział w Mistrzostwach Europy w Wiedniu gdzie w grupie zmierzą się z: Austrią, Czechami i Szwecją.

Andrzej Kuczyński

Udostępnij:

Podobne

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym

Kłopot z kręgosłupem

Po wylosowaniu przez Lecha mistrza Danii wydawało się, że gorzej być nie może, że los znów okazał się okrutny. Najtrudniejszy w całej stawce przeciwnik trafił