Na początek 8:3 z Australią w hokeju halowym

Reprezentacja Polski od zwycięstwa 8:3 (2:1) rozpoczęła w hali AWF w Poznaniu serię czterech spotkań kontrolnych w hokeju halowym z Australią. Bramki dla biało-czerwonych strzelili: Dariusz Rachwalski – 4 (32, 51, 54 - krótki róg, 55), Adrian Krokosz (15), Karol Majchrzak (19), Paweł Bratkowski (42 kr) i Tomasz Górny (49). Gole dla „kangurów”: Paul Mc Kinnon (25), Gary Backhus (32) i David Orr (58 kr).

Mecze z Australią są ważnym etapem przygotowań do Mistrzostw Europy, które w dniach od 17 do 19 stycznia odbędą się w Wiedniu. W stolicy alpejskiej republiki Polska w grupie zagra: z Austrią, Czechami i Szwecją.

Dość długo Polacy w środowym meczu nie potrafili przełamać oporu rywali, którzy podczas tournee w Europie odwiedzą jeszcze Austrię i Niemcy. Grano tym razem dwa razy po 30 minut (w spotkaniach ME i ligowych dwa razy 20 minut). W 32 min Australijczycy wyrównali na 2:2. Jak przyznał po spotkaniu trener naszej kadry Karol Śnieżek konsekwentna, cierpliwa nasza gra w defensywie i dokładne wykańczanie akcji ofensywnych dość szybko po przerwie pozwoliły uzyskać przewagę Polakom. W 55 min prowadzili oni już 8:2.

W czwartek, 9 stycznia o godz. 16.30 w tej samej hali AWF drugie spotkanie Polska – Australia w Poznaniu.

Andrzej Kuczyński

Udostępnij:

Podobne

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym