Luis Henriquez, Gergo Lovrencsics, Daylon Claasem, Kasper Hamalainen, Marcin Kamiński, Szymon Drewniak, Dariusz Formella i Jan Bednarek wyjechali na zgrupowania swoich reprezentacji. Pozostali zawodnicy pierwszej drużyny Kolejorza trenują przy Bułgarskiej. Trener Mariusz Rumak nie zdecydował się tym razem na rozegranie sparingu, ale ośmiu swoich zawodników wysłał do Wronek, by zasilili zespół rezerw grający pod opieką Patryka Kniata kolejny mecz ligowy.
Wbrew oczekiwaniom, dominacja silnego personalnie zespołu nie była widoczna. Pierwszą w miarę składną akcję gospodarze skonstruowali dopiero po 20 minutach. Kilka razy zagrozili bramce przeciwników, a dwa gole zdobył Michał Jakóbowski. Właśnie ten piłkarz, mający za sobą debiut w ekstraklasie, został bohaterem spotkania, a nie żadna z gwiazd z Bułgarskiej. Po przerwie Lech II nie poszedł za ciosem, a gościom udało się zdobyć kontaktowego gola. Dopiero w samej końcówce rezerwy Kolejorza postawiły kropkę nad „i”, gdy bramkę z rzutu karnego wykorzystał Teodorczyk. Wcześniej ta sztuka nie udała się słabemu tego dnia Pawłowskiemu.
Przewaga Lecha w tym meczu nie podlegała dyskusji. Polonia mogła mieć nadzieję na korzystny wynik tylko przez chwilę, po strzeleniu kontaktowej bramki po stałym fragmencie gry. Wynik powinien być znacznie wyższy. Zawodnicy znani z występów w ekstraklasie pokazali, jak duże mają w tym sezonie problemy ze strzelaniem bramek. Klasa przeciwnika nie ma dla nich znaczenia.
Skład rezerw Lecha: Krzysztof Kotorowski – Kebba Ceesay, Wiktor Witt (46. Tomasz Dejewski), Manuel Arboleda, Grzegorz Rogala – Rafał Murawski, Dimitrije Injac – Szymon Pawłowski, Niklas Zulciak (87. Mariusz Woźniak), Michał Jakóbowski (75. Kamil Bzdziel) – Bartosz Ślusarski (46. Łukasz Teodorczyk)



