Porażka hokeistów na inaugurację

Anglia – Polska 5:2 w pierwszym meczu rozgrywanych w Belgii Mistrzostw Europy pierwszej dywizji. W Antwerpii Polacy musieli uznać wyższość przeciwników, choć na tak wysoką porażkę nie zasłużyli. Podopieczni Karola Śnieżka od samego początku dali się zdominować rywalom i pierwszego gola stracili już w 14 minucie. Ten wynik utrzymał się do przerwy, za to w drugiej połowie zaczęło się ostre strzelanie. O wyniku zadecydował przede wszystkim brak skuteczności Polaków. Fizycznie od rywali nie odstawali.

Tomasz Górny doprowadził w drugiej połowie do wyrównania i kiedy wydawało się, że wynik jest sprawą otwartą, Anglicy przeprowadzili dwa szybkie ataki i znów prowadzili. Polakom, którzy egzekwowali aż osiem krótkich rogów, tylko jeden z nich udało się zamienić na bramkę.

W poniedziałek o godzinie 16 Polska zmierzy się z Irlandią, która w pierwszym meczu przegrała 1:2 z jedną z czołowych drużyn nie tylko Europy – Holandią.

 

Bramki w meczu Anglia – Polska: Adam Dixon (14.), David Condon (44., 45.), Alastair Brogdon (63.), Tom Carston (66., kr. róg) – Tomasz Górny (39.), Michał Nowakowski (55., kr. róg).

Polacy zagrali w składzie: Arkadiusz Matuszak – Tomasz Górny, Paweł Bratkowski, Michał Nowakowski, Tomasz Wachowiak – Michał Raciniewski, Bartosz Żywiczka. Mateusz Poltaszewski, Tomasz Marcinkowski – Karol Majchrzak, Krystian Makowski.

Na zamiany wchodzili: Dariusz Rachwalski, Arkadiusz Rutkowski, Adam Chwalisz, Adrian Krokosz, Piotr Kozłowski, Piotr Mazany.

Udostępnij:

Podobne

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym