Budowa tej trybuny rozpoczęła stadionową inwestycję. Pierwszym zamiarem właściciela nieruchomości, czyli Miasta Poznania, było powiększenie widowni poprzez zamknięcie podkowy, bo taki kształt miała usypana z ziemi widownia. Miało to przynieść niezwykle popularnemu, ale mającego kłopoty finansowe klubowi większe dochody. W ten sposób powstał pierwszy w Polsce kawałek nowoczesnego stadionu. Gdy upłynęła dekada, IV trybuna na tle pozostałych wygląda jak zabytek.
Według pierwszych koncepcji architektonicznych nad IV trybuną (i nad resztą widowni) miał się rozpościerać wiszący na linach dach. Zbudowano nawet fundamenty, na których miały się wspierać słupy podtrzymujące tę konstrukcję. Znajdują się na zapleczu IV trybuny i do niczego dziś nie są potrzebne, bo zmieniły się zamiary inwestora. Nie zbudował dachu nad całą widownią, a tylko nad IV trybuną, a potem osobno wznosił pozostałe trybuny zastępujące rozebrany wał ziemny. Żelbetowa trybuna musiała mieć dach wspierający się na konstrukcji, co wymagało jej wzmocnienia. Być może właśnie ten fakt przyczynia się do tego, że żelbet nie jest już w dobrym stanie, wymaga remontu.



