To był trening otwarty, więc nie mogło być mowy o demonstrowaniu zagrywek taktycznych przygotowywanych na najbliższy mecz. Piłkarze pracowali jednak z dużym zaangażowaniem, biegali szybko, nie widać było po nich przygnębienia wywołanego złym początkiem sezonu. Grali w dziadka, a potem przenieśli się na jedyne boisko zachowujące pełne wymiary, by trenować przechodzenie z obrony do ataku.
Trener Mariusz Rumak powiedział, że po zwycięstwie nad Koroną nastrój w zespole jest dużo lepszy, mimo iż gra w niedzielnym spotkaniu wcale nie była lepsza niż w meczach poprzednich. Poinformował, że w Niecieczy, w meczu Pucharu Polski przeciwko Termalice z pewnością nie wystąpią Rafał Murawski i Karol Linetty. Zdrowie odzyskują Douglas i Injac. Burić trenuje indywidualnie.
Podczas zajęć trener miał do swoich podopiecznych sporo uwag. – Uczulałem ich głównie na to, by nie tracili łatwo piłek. Zwracamy uwagę na zachowanie równowagi między grą w obronie i w ataku – mówił trener Kolejorza.
Drużyna Lecha pojedzie do Niecieczy w bojowych nastrojach, bez lekceważenia przeciwnika. To będzie tylko jeden mecz, bez rewanżu. Nie można sobie pozwolić na odpadnięcie z kolejnych rozgrywek.



