90 lat Polskiego Związku Hokeja na Trawie

Powołany do życia 31 października 1926 roku w Poznaniu w budynku staromiejskiej kamienicy przy ulicy Masztalarskiej Polski Związek Hokeja na Trawie świętuje jubileusz 90-lecia. Ze stolicą Wielkopolski związany jest do dzisiaj. Jedynie w latach 1951-1957, kiedy zwieszono funkcjonowanie związków sportowych, grą z laską i niewielką piłeczką zajmowała się Sekcja Hokeja na Trawie Głównego Komitetu Kultury Fizycznej i Turystyki z siedzibą w Warszawie.

W auli Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu zjawili się m.in. prezydent EHF (Europejskiej Federacji Hokeja) Holenderka Marijke Fleuren oraz prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Andrzej Kraśnicki, a także prezesi honorowi PZHT – Antoni Karwacki i prof. Jerzy Smorawiński. W gali uczestniczyło kilka pokoleń byłych i aktualnych reprezentantek i reprezentantów Polski, szkoleniowców, sędziów i działaczy.

Sterniczka EHF Marijke Fleuren przypomniała, że polski hokej wciąż odgrywa znaczną rolę w Europie i że PZHT współtworzył EHF. „ Jest jednym z najstarszych związków na kontynencie. W przeszłości Polska reprezentowała wysoki poziom sportowy. Dzisiaj jest trochę słabsza, ale to normalne. Trudno zawsze być na topie. Chciałabym  – powiedziała – jednak mocno zaakcentować, że w halowej odmianie hokeja, obie reprezentacje Polski wciąż należą do ścisłej światowej czołówki. Choć ostatnio dawno graliście w igrzyskach macie dwóch świetnych arbitrów – Marcina Grochala i Łukasza Zwierzchowskiego. Ten pierwszy sędziował cztery lata temu w Londynie, a w Rio prowadził półfinał mężczyzn Argentyna – Niemcy”.

Prezes PKOl. Andrzej Kraśnicki życzył obu reprezentacjom kobiet i mężczyzn awansu do igrzysk olimpijskich w Tokio. Nie wykluczył, że hokej na trawie może być w programie igrzysk europejskich w Mińsku w 2019 roku. Być może tam też dojdzie do walki o kwalifikacje do Tokio.

Dotychczas Polacy 5-krotnie uczestniczyli w igrzyskach olimpijskich (1952, 1960, 1972, 1980, 2000), a Polki raz w 1980 roku. Trzykrotnie, według wcześniejszych ustaleń (1964, 1976, 1988), męska reprezentacja powinna zagrać w tych najważniejszych turniejach. Po raz ostatni Polacy wystąpili w turnieju olimpijskim w Sydney. Zespół w Australii prowadził przedstawiciel najliczniejszej rodziny hokejowej Jerzy Wybieralski, dzisiaj szkoleniowiec 20-krotnego mistrza kraju Grunwaldu Poznań,  który jako jedyny wcześniej uczestniczył w igrzyskach również jako zawodnik w 1980 roku w Moskwie.

Wśród licznych wyróżnień po raz pierwszy wręczono z okazji 90-lecia PZHT Diamentowe Honorowe Odznaki. Otrzymali je prezesi honorowi: Antoni Karwacki i prof. Jerzy Smorawiński oraz ojciec żeńskiego hokeja w Polsce Tadeusz Marzec.

O historii mówił w swoim wystąpieniu prezes Związku, najdłużej nim kierujący (od 2005 roku) Andrzej Grzelak. Przygotowano też okolicznościowe wydanie biuletynu PZHT pod nazwą „Hokeista” . Związek ma 90 lat, ale polski hokej 109.  W 1907 roku we Lwowie rozegrano pierwszy mecz dwóch polskich drużyn Pogoni i I Lwowskiego Klubu Piłki Nożnej. po dwutygodniowym kursie prowadzonym przez instruktora hokeja ze Slavii Praga Karela Vopaleckego. Grały drużyny futbolowe – miejscowa Pogoń oraz I Lwowski Klub Piłki Nożnej. Potem hokej pojawił się w Warszawie, Przemyślu i Krakowie, ale na stałe zakotwiczył na Górnym Śląsku oraz w Wielkopolsce. Pierwszym mistrzem Polski wśród mężczyzn został w 1927 roku KH Siemianowice, a wśród kobiet dopiero w 1976 r. Polonia Środa Wielkopolska. Dominacja w dotychczasowych 80 mistrzostwach Polski mężczyzn zespołów poznańskich i gnieźnieńskich jest bezprecedensowa. Dotychczas 75-krotnie sięgali po złoto. Natomiast wśród pań najczęściej tytuł stawał się udziałem drużyn z: Brzezin, Wrocławia i Poznania.

W męskiej rywalizacji w hali 2-krotnie (ewenement w polskich grach zespołowych) zdobywał w latach 2003 i 2007 Pocztowiec Poznań. Niestety ten klub nie istnieje od 2012 roku.

Andrzej Kuczyński

Na zdjęciu: prezes Andrzej Grzelak dekoruje – diamentowe odznaki Zasłużony dla PZHT otrzymują Jerzy Smorawiński, Tadeusz Marzec, Antoni Karwacki

Udostępnij:

Podobne

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym

Kłopot z kręgosłupem

Po wylosowaniu przez Lecha mistrza Danii wydawało się, że gorzej być nie może, że los znów okazał się okrutny. Najtrudniejszy w całej stawce przeciwnik trafił