Własna trawa i liczni kibice pomogą, ale o awansie zadecydują walory piłkarskie

Nie było przesady w ostrzeżeniach o jakości gry Bodø/Glimt. Na plastikowym boisku ten zespół czuje się jak ryba w wodzie, szczególnie gdy jest ono mokre. W pierwszych minutach meczu z Lechem można było odnieść wrażenie, że odbywa się on na lodzie, ale tylko Norwegowie mają łyżwy. Jednak nie wypracowali tak doskonałej okazji bramkowej, jak Lech. […]