Mercedes w garażu, czyli niedosyt

Grę Lecha w Gdyni oglądało się z dumą. Atakował z rozmachem, widowiskowo, a Darko Jevtić i Pedro Tiba prezentowali się na tle wyrobników z Gdyni jak goście z innej planety. Jak to możliwe, że nie udało się takiego meczu wygrać, a niewiele brakowało do straty wszystkich punktów? Młodość ma swoje prawa. Jest jednocześnie i kłopotem, i szczęściem Lecha.