Pozytywne aspekty pucharowej klapy
Pojedynek z KRC Genk nie był pierwszym zetknięciem się Lecha z futbolem belgijskim. Zmagał się też z Brugią. Też sobie nie poradził, ale był bez porównania bliżej awansu niż teraz. Przez tę prawie dekadę świat nam odpłynął. Futbol belgijski jest na fali. Futbol polski utknął na manowcach. Lech nie jest wyjątkiem, choć rokuje trochę lepiej niż pozostałe kluby naszej „ekstraklasy”.