Awans Lecha po fantastycznych, nikomu nie potrzebnych emocjach
Hat trick Gytkjaera, popisy Kostewycza, techniczne fajerwerki Amarala, dogrywka, trzy czerwone kartki w samej końcówce – to wszystko otrzymali kibice, którzy w liczbie 16,5 tysiąca zasiedli na trybunach po tym, jak wojewoda otworzył stadion. Awans faworyzowanego Lecha wisiał na włosku, ale stał się faktem.