Co za wstyd! Tak gra kandydat na mistrza Polski?!

Lech właśnie odpada z wyścigu po mistrzowski tytuł. Nie dlatego, że przewaga do czołówki jeszcze bardziej wzrosła. Dlatego, że jest kompletnie bezzębny, bezradny, nie potrafi grać w piłkę. Już w piątym spotkaniu nie strzelił gola na wyjeździe, nawet z rzutu karnego, nie wygrał kolejnych dziesięciu meczów. W Kielcach jeszcze raz ujawnił wszystkie swoje słabości. Władze każdego normalnego klubu zareagowałyby już dawno.

MUKS z brązowym medalem

Mogło, a nawet powinno być dużo lepiej. Koszykarki MUKS-u Poznań odpadły niestety w półfinale Mistrzostw Polski do lat 22 i zamiast o złoto, musiały walczyć o medal brązowy. Każdy medal cieszy. Takiego zdania była też publiczność, która zjawiła się licznie, by dopingować poznanianki. Kibice nie zawiedli się, MUKS pewnie wygrał.

Pogrom w Termach Maltańskich

Szokująco wysokiej porażki doznała reprezentacja polskich waterpolistów. Niemcy nie dali jej szans zwyciężając aż 21:2. Trudno się jednak dziwić. W Polsce ta dyscyplina raczkuje, uprawia się ją w kilku klubach, gdy Niemcy mają profesjonalną ligę i próbują ścigać europejską czołówkę. Mecz, ku zaskoczeniu gości, oglądała liczna publiczność. Wywarła też na nich wrażenie infrastruktura Termów Maltańskich.

Pewne zwycięstwo akademiczek

Kibice drugoligowej drużyny SKF Politechnika Poznańska długo nie mogli zobaczyć jej w akcji, więc mecz przeciwko zespołowi Energa Akademia Pomorska Czarni Słupsk był przez nich wyczekiwany. Udało się go wygrać pewnie 3:0 (25:22, 25:18, 25:17). Niestety, przed spotkaniem kontuzji doznała środkowa Karolina Kohut. Trafiła na konsultację do szpitala.

Nie sprostały liderowi, ale nie zawiodły

Siatkarki Enei Energetyka Poznań rozegrały doskonały mecz z liderem pierwszej ligi, Wisłą Warszawa. Podopieczne trenera Marcina Patyka nie dosyć, że urwały warszawiankom dwa sety, to w przekonaniu większości licznie zgromadzonych kibiców powinny wygrać to spotkanie.

Astoria Bydgoszcz pokonana. Popis Struskiego

To był teatr jednego aktora. Na uznanie zasłużył cały zespół Biofarmu, który rozprawił się z bydgoską Astorią, ale Filip Struski dał prawdziwy show. Siedmiokrotnie rzucił za 3 punkty. Zdobył 29 punktów. Świetnie bronił, świetnie zbierał.