Świetlana przyszłość transferowego szaleństwa

Transfer Jana Bednarka daje do myślenia. Znów się przekonujemy, że we współczesnym futbolu nic nie jest niemożliwe, a piłkarz nie jest wart tyle, na ile wycenia go jeden lub drugi ekspert, ale tyle, ile ktoś chce za niego dać. W Anglii i kilku innych miejscach po prostu nie wypada posługiwać się małymi pieniędzmi. Do zrobienia kariery nie wystarcza talent, pracowitość, warunki fizyczne i mentalne. Trzeba jeszcze wstrzelić się w sprzyjający układ, zostać dostrzeżonym przez kogoś, kto w młodym graczu dostrzeże potencjał. Zapowiada się, że Janek wykorzysta szansę, a 6 milionów euro, za które został kupiony, będzie niczym wobec sumy, którą ktoś inny kiedyś za niego zapłaci.