Piłka bywa okrutna. Dla Lecha okazała się łaskawa

Kto nie oglądał meczu Lecha w Szczecinie, poznał tylko „goły” wynik, może pomyśleć: co za klasa! Po wysokim wygraniu pierwszego meczu nie musiał bić się o zwycięstwo, ale poszedł na całość, nie zwalnia tempa. Prawda była inna. Lech nie pokazał, że zależy mu na pokonaniu Pogoni. Gospodarze nie zdobyli choćby jednego gola, bo brakuje im potrafiących tego dokonać zawodników. Trener Bjelica oszczędził swoich ważnych graczy, dał im odpocząć, chronił ich przed urazami. Ich zmiennicy nie dali z siebie wszystkiego, ale i tak cel osiągnęli.