Tradycji stało się zadość. Znów 3:0 dla Lecha!

Niczym zaprogramowana maszyna gra wiosną Lech. Czwarty raz w tym roku pokonał przeciwnika 3:0. Co najważniejsze, szczególnie w przypadku Pucharu Polski, nie traci bramek, niezależnie od tego, kto stoi między słupkami. Pogoń została w Poznaniu ośmieszona. Można było odnieść wrażenie, że Lech nie chce jej zdemolować, bo musiałby przerwać serię zwycięstw po 3:0. Wydaje się przesądzone, że Kolejorz zagra w finale Pucharu Polski, trzeci rok z rzędu.

Na kogo postawi trener Lecha?

Niewielu trenerów ma komfort, na jaki stać Nenada Bjelicę. Z dużym prawdopodobieństwem można przewidzieć taktykę na pucharowy mecz z Pogonią, ale skład Lecha jest niewiadomą. Wiele wskazuje, że szansę otrzymają piłkarze, którzy w tym roku rzadko wychodzili na boisko w pierwszej jedenastce. Nie powinno mieć to wpływu na jakość i sposób gry, o ile zespołowi nie przydarzy się nagłe załamanie formy albo nadzwyczajny pech. Kolejorz jest faworytem.