Mateusz Kowalczyk w finale debla Poznań Open 2015
Jeden Polak zagra w sobotnim finale w challengerze ATP Poznań Open 2015 z pulą nagród 64 tysiące euro. Będzie nim Mateusz Kowalczyk, który był w deblu rozstawiony z „jedynką” wraz z Rosjaninem z Michaiłem Elginem. Wspomniany duet, po zaciętym pierwszym secie, pewnie pokonał Hiszpanów Inigo Cervantesa i Pere Ribę 7:6 (3), 6:2.
Obrona tytułu, starcie pierwsze
Startują rozgrywki piłkarskiej ekstraklasy. Na początek Lech mierzy się z Pogonią Szczecin, dla której będzie to pierwszy mecz o stawkę w nowym sezonie. Po dwóch miesiącach wraca do Poznania bardzo tu lubiany trener Czesław Michniewicz, który będzie chciał zaskoczyć Lecha. Jego drużyna zmieniła latem skład i jej gra jest niewiadomą. Analitycy Lecha przewidują, że goście zagrają ostrożnie, asekuracyjnie, nie otworzą się, nie pozwolą się skontrować.
Szwajcarska potęga na drodze Lecha
Spełnił się najczarniejszy scenariusz. Jeżeli Lech w środę postawi kropkę nad „i”’ i wyeliminuje FK Sarajewo, w następnej rundzie zmierzy się z FC Basel. To drużyna, która od dawna zdominowała szwajcarską ekstraklasę seryjnie zdobywając tytuły, regularnie gra w europejskich pucharach, w ostatniej edycji wyszła z grupy Ligi Mistrzów. Na groźniejszego rywala w tej fazie eliminacji Kolejorz trafić nie mógł.
Lech wylosuje FC Basel? Celtic? A może drużynę z Mołdawii?
UEFA wybrała grupy drużyn, spośród których wylosowane zostaną pary walczące w trzeciej fazie eliminacji do Ligi Mistrzów. W południe okaże się, na kogo trafi Lech, o ile znajdzie się w kolejnej rundzie. Łatwego przeciwnika nie będzie. W najgorszym przypadku można trafić na wydający się być poza zasięgiem FC Basel. Wszystko przez fatalne występy w ubiegłych latach, słaby współczynnik UEFA, brak rozstawienia.