Represje wojewody sprowadzają zagrożenie
Wojewoda wielkopolski, prowadzący krucjatę przeciwko Lechowi i jego kibicom, balansuje na granicy prawa. Zauważyli to wreszcie, skrytykowali, obśmiali komentatorzy z całej Polski. Bezzasadność i szkodnictwo wytknęły temu urzędnikowi dobrze znające się na imprezach masowych osoby ze spółki Ekstraklasa SA. Nikt jednak nie zwrócił uwagi, że ostatnie działania wojewody mogły doprowadzić do tragedii.
Rezerwy Lecha awansowały, ale do zachwytu nad ich grą daleko
Wiosną piłkarze Lecha II idą jak burza, wygrywają wszystko, co jest do wygrania, mają tylko trzy punkty straty do lidera. Awansowali też do finału Pucharu Polski na szczeblu okręgu. W półfinale pokonali 2:0 (1:0) Spartę Oborniki grającą klasę niżej i w finale zmierzą się z Polonią Środa Wielkopolska, która w drugim półfinale wyeliminowała po rzutach karnych Wartę.
Walka o byt w męskiej lidze hokeja na trawie
Ważne mecze, zwłaszcza dla drużyn walczących o utrzymanie w ekstraklasie hokeja na trawie mężczyzn, odbędą się w najbliższy weekend. Głównie dla outsidera – Warty Poznań (3 zdobyte punkty), przedostatniej w tabeli – Polonii Środa Wielkopolska (6 pkt.) i trzeciej od końca Siemianowiczanki (8 pkt.). Także LKS Gąsawa, goniący czołowy kwartet, który w play off będzie walczył o medale, czeka decydująca konfrontacja z czwartym AZS AWF Poznań i liderem Grunwaldem Poznań. Już w piątek, 17 bm. Start 1954 Gniezno będzie gospodarzem w Toruniu z obrońcą tytułu – miejscowym Pomorzaninem. Powód? Remont stadionu OSiR w Gnieźnie.
Piłkarze Lecha marzą o mistrzostwie. Wytrzymają ciśnienie?
Tego, co dzieje się między Legią a Lechem nie można nazwać wyścigiem po tytuł. To raczej konkurs o nazwie: „Kto zmarnuje więcej szans niż my?”. Lechowi łatwo byłoby wyprzedzić rywala, gdyby nie brak formy ważnych piłkarzy. Ostatnio do grona tych, co zawodzą dołączyli bramkarze. Sztab trenerski nie widzi jednak sensu dokonywać rewolucji. Krzysztof Kotorowski raczej nie ma szans na powrót do bramki.
Barry Douglas i Szymon Pawłowski zostają w Poznaniu. Co najmniej na rok
Przynajmniej do czerwca 2016 roku występować będą w Lechu szkocki obrońca Barry Douglas i skrzydłowy Szymon Pawłowski. Obaj rozegrali ustaloną liczbę spotkań, więc ich kontrakty „z automatu” zostały przedłużone. Pawłowski zawdzięcza to trenerowi, który z żelazną konsekwencją wystawia go w każdym meczu, mimo iż piłkarz jest cieniem siebie, doprowadza kibiców do rozpaczy, otrzymuje najniższe oceny w zespole.