Pikowanie Lecha nabiera tempa

To już nie jest równia pochyła. To jest bezwładne spadanie. W każdym kolejnym meczu Lech gra gorzej, a zmiana trenera nie przyniosła odmiany, bo przynieść jej nie mogła. Nikt nie wie, czy to już jest dno, od którego można się odbić, czy czeka nas dalszy lot w dół. Wszystko wskazuje, że ten sezon jest stracony. W Białymstoku Lech zagrał tragicznie, a Maciej Skorża okazał się fatalnym debiutantem. Mogło być jeszcze gorzej. Gdyby nie Krzysztof Kotorowski, Lech straciłby kilka bramek i poniósł klęskę.

Rezerwy Lecha nie tylko przegrywają

Po trzech kolejnych porażkach, w sumie pięciu od początku sezonu, rezerwom Lecha udało się wywalczyć punkt. Stało się to na wyjeździe, w meczu przeciwko Tarnovii Tarnowo Podgórne, która też spisuje się słabo, ma tylko punkt więcej niż Lech II. Wynik – 1:1. Gola dla młodego Kolejorza zdobył Niclas Zulciak, który wszedł na boisko w drugiej połowie.

Młodzi Lechici bez taryfy ulgowej

Polscy piłkarze, jeżeli nawet zostają gwiazdami, to rzadko robią furorę już we wczesnym wieku. Prawie się nie zdarza się, by jako juniorzy skutecznie rywalizowali z doświadczonymi zawodnikami. Dojrzewają później niż Serbowie, czy Chorwaci. W dużym stopniu zależy to od mentalności, z nią u polskich graczy nie jest najlepiej. I od postawy trenerów, którzy z młodzieżą obchodzą się jak z jajkiem. W Lechu ma być inaczej, o czym ostatnio mówił trener Maciej Skorża.