Ograli Wisłę w śnieżycy

Tym razem nie było zwalania winy na zbyt dobre lub fatalne boisko i inne przeciwności losu. Była mądra, ambitna gra, dostosowanie taktyki do poziomu przeciwnika i ataku zimy. Efekt –zwycięstwo 2:0 nad Wisłą i pożegnanie się drużyny z najwierniejszymi kibicami w radosnej, świątecznej atmosferze. Lepszego prezentu mikołajkowego spodziewać się od swej drużyny nie mogli. Dystans do Wisły zmniejszył się do jednego punktu.