Andrzej Kuczyński, dziennikarz „Sportu”: Najwyższy czas na przełamanie
Nadarza się dobra okazja do zrewanżowania się Legii za ostatnie porażki.
– Z pewnością. Dwóch spotkań pod rząd od dawna Lech z Legią nie przegrał. Mieliśmy wcześniej okres dużo lepszy, bo to my częściej wygrywaliśmy.
Legia będzie zmęczona po meczu pucharowym, ma kontuzjowanych piłkarzy, a Lech wydaje się wracać do wysokiej formy.
– Do takich informacji podszedłbym ostrożnie. Czytając doniesienia na temat drużyny warszawskiej można się dowiedzieć, że oni też szczególnie mobilizują się na mecz w Poznaniu, na derby Polski, na ligowy klasyk – jakkolwiek byśmy takiego meczu nie nazwali. Lepiej ich traktować bardzo poważnie, nie licząc na żadne zmęczenie. Ten mecz w obu drużynach wyzwala dodatkową adrenalinę. Nikt nie będzie pamiętał o poprzednich meczach.
Fogo sponsorem Lecha
Firma Agregaty FOGO jest czołowym polskim producentem agregatów prądotwórczych. Obecna jest w sporcie, sponsorując żużlowców Unii Leszno. Markę tę widać także podczas zawodów żużlowych najwyższej rangi. Znbajduje się w nazwie klubu z Lubonia. Teraz jest sponsorem klasy Premium w Lechu Poznań. Umowę w tej sprawie podpisali prezes FOGO Tomasz Błaszak i prezes Lecha Karol Klimczak.
Wiedzą, jak wygrać z Legią
W piątkowe przedpołudnie w kasach na stadionie było jeszcze ok. 5 tysięcy biletów, ale w dniu meczu z Legią prawdopodobnie nie pozostanie ani jeden. Kibice Lecha przygotowują konfetti, balony, flagi, transparenty. Kibice Legii wypełnią cały sektor gości. Piłkarze Lecha zapewniają, że są gotowi wygrać z Legią. Piłkarze Legii mają za sobą kolejny przegrany mecz w Lidze Europy i podróż z Turcji, ale gorąca atmosfera przy ulicy Bułgarskiej nie pozwoli im odczuć zmęczenia.
Punkt dla politechników
Skazany na pożarcie w pierwszym meczu drugiej serii Ligi Mistrzów grupy C w hokeju na trawie w Lille AZS Politechnika Poznańska przegrał z mistrzem Belgii Waterloo Ducks 1:3 (1:0). Wywalczył jednak jeden cenny punkt do europejskiego rankingu. Wicemistrz naszego kraju uległ bowiem rywalom różnicą tylko dwóch bramek. A taka porażka w starciu ze zdecydowanymi faworytami dała mu jeden punkt. Drużyny, które przegrywają różnicą trzech i więcej goli nie zdobywają żadnego punktu.