Wielki pech Julka Letniowskiego

Być może wiosną na boisku Juliusza Letniowskiego nie zobaczymy. 20-letni piłkarz Lecha, pozyskany w zimowej przerwie z Bytovii Bytów, doznał podczas treningu mechanicznego urazu kolana. Jak informuje klub – konieczny jest zabieg artroskopii.

Piłkarz jest jednym z nielicznych w ekipie Lecha, który podczas sparingów rozgrywanych w Turcji nie zawiódł. Pokazał kilka ciekawych zagrań, potwierdził swój talent. Jest szybki, potrafi mocno i celnie strzelać z dystansu. Był bliski zdobycia w ten sposób gola, trafił jednak w poprzeczkę. Nie liczył na grę w pierwszym składzie, ale na możliwość pokazywania się na ekstraklasowych boiskach choćby na krótko, jako zmiennik, na stopniowe zbieranie doświadczenia.

Do meczowej kadry nie załapał się ani razu. Zdążył wyleczyć jedną kontuzję, teraz nabawił się kolejnej. Jak informuje klub, zdolny do gry będzie dopiero w drugiej połowie kwietnia. Sporo czasu zajmie mu też dochodzenie do formy, więc mało jest prawdopodobne, by zagrał w ekstraklasie choćby w fazie dodatkowej. Chyba, że Lech już o nic nie będzie walczył i trener, podobnie jak podczas zimowych sparingów, zechce dokonać jeszcze jednego przeglądu klubowej kadry.

Udostępnij:

Podobne

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym