Warta odczarowała stadion w Grodzisku

Pierwsze gole, pierwsze punkty Zielonych jako gospodarza. To był mecz drużyn z wielkimi tradycjami, byłych mistrzów Polski. Warta zdobyła tytuł tuż po wojnie, Wisła wielokrotnie w ostatnich latach. Po latach znów spotkały się w ekstraklasie. Grający w krajowym składzie Zieloni pokonali 2:1 teoretycznie mocniejszego rywala.

Wisła szybko objęła prowadzenie. Można powiedzieć – w stylu Warty, bo to ona najczęściej zdobywa bramki po stałych fragmentach gry. Tym razem role się odwróciły. Grzesik sprokurował rzut rożny, którego można było uniknąć. Dla Wisły gola strzałem głową zdobył Mehremić. Goście mogli zdobyć kolejne gole, ale to Zieloni stanęli przed szansą wyrównania, też po stałym fragmencie. Do rzutu karnego podszedł Trałka. Zmylił bramkarza, ale posłał piłkę wysoko nad bramkę.

Wydawało się, że grodziski stadion jest zaczarowany, grający tu w roli gospodarza Zieloni nie zdobyli jeszcze gola. Jednak po przewie zobaczyliśmy inną Wartę. Po dwóch akcjach Grzesika, bramce i podaniu do Kuzimskiego, wyszła na prowadzenie. Co więcej – utrzymała je do końca, co łatwe nie było, bo Wisła mocno natarła.

Warta Poznań – Wisła Kraków 2:1 (0:1)
Bramki: Jan Grzesik 47, Mateusz Kuzimski 59 – Adi Mehremić 9
Żółte kartki: Grzesik, Laskowski – Savić, Basha.
Warta: Daniel Bielica, Jan Grzesik, Bartosz Kieliba, Robert Ivanow, Jakub Kuzdra, Michał Jakóbowski, Mateusz Czyżycki, Łukasz Trałka, Adrian Laskowski, Jakub Kiełb, Mateusz Kuzimski.
Wisła: Mateusz Lis, Łukasz Burliga, Michał Frydrych, Adi Mehremić, Dawid Abramowicz, Jaun Carlos Silva (81 Aleksander Buksa), Patryk Plewka, Nikola Kuveljić (73 Vullnet Basha), Chuca (73 Giergij Żukow), Stefan Savić (60 Yaw Yeboah), Felicio Brown Forbes (81 Fatos Bećiraj).
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Słaba Warta przegrała w Zabrzu

Drugi sezon w ekstraklasie okazuje się dla Warty znacznie trudniejszy niż pierwszy. Wyniki, jak się Zieloni przekonują, były ponad stan. Teraz nie tak łatwo wygrywać,

Kłopoty z bramkarzami

Lech wzmocnił się na nowy sezon, na to okienko transferowe nie można się skarżyć. Nie dotyczy to jednak pozycji w drużynie newralgicznej – bramkarza. Klub

Demonstracja mocy

Jest pięknie. Aż strach pisać dobrze o Lechu, bo wszyscy wiemy, jak gwałtownie potrafi zawieść, czasami zwyczajnie zejść na psy. Teraz obawa jest mniejsza. Maciej