Stella z Pucharem Polski

W Luboniu na obiekcie Stelli odbył się Finał Pucharu Polski na szczeblu okręgu poznańskiego. Spotkanie stało na niezłym poziomie. Szkoda, że kibice nie mogli tego oglądać. Choć kilku najwierniejszych śledziło wydarzenia zza ogrodzenia…

W mecz całkiem dobrze weszła drużyna z Wronek. W 7 minucie Burzyński po ładnym rajdzie strzelił gola dla Błękitnych. Po tej bramce ostro do gry ruszyła drużyna Stelli, miał wiele okazji na zdobycie bramek. W 28 minucie Stangerski doprowadził do remisu, w 34 minucie Solarek wyprowadził drużynę z Lubonia na prowadzenie. Obie bramki były przedniej urody.
Do przerwy 2 Stella,  Błękitni 1

Po przerwie sporą przewagę uzyskali podopieczni Marka Bajora. Po niemal każdej akcji Błękitnych pachniało bramką, no i się stało. W 70 minucie Śniegowski, strzela bardzo ładną bramkę. wynik meczu 2-2. Błękitni nadal mieli więcej z gry, jednak w 87 minucie  na 3-2 dla Stelli strzelił Fręśko. Gospodarze dostali skrzydeł i ruszyli na bramkę Chaładają. W samej końcówce Franknowski bardzo ładnym strzałem dobił Błękitnych. Stella drugi z rzędu zdobyła puchar na tym szczeblu rozgrywek.

Medale wręczył prezes Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej Paweł Wojtala

Stella Luboń – Błękitni Wronki 4:2 (2:1)
Bramki –  Stangierski, Solarek,  Fręśko,  Frankowski dla Stelli. Burzyński,  Śniegowski dla Błękitnych

Stella : Jarzec , Wróblewski, Łukaszewski, Jurga, Solarek, Jakubiak, Mroczyński, Frankowski, Stangierski, Małkowski, Ngamayama
W rezerwie : Pietrykowski, Fręśko, Kaźmierczak, Michalak, Baran, Smulkowski, Wojtysiak
Trener Sebastian Kleiber

Błękitni : Chaładaj,  Bździel, Stańczyk, Woźniak, Burzyński, Woelk, Kurczyk, Śniegowski, Gumny, Biedziak, Michalski
W rezerwowi : Nowotnik, Morawiec, Remisz, Gregorek, Figlarz, Draszczyk
Trener Marek Bajor

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Tego meczu przegrać nie wolno

Gdyby mecz Lecha z Rakowem Częstochowa odbywał się pół roku temu, faworyt byłby jeden. Dziś nawet własny stadion nie musi być atutem Kolejorza. Jest drużyną

Derby dla Kolejorza

Warta przekonała się, jak bardzo okrutny potrafi być futbol. Prowadziła z wyżej notowanym rywalem, jeszcze 10 minut przed końcem czując się pewnie remisowała, by stracić