Świetne nastroje w szatni Lecha

Efektowne zwycięstwo Lecha dało radość kibicom, mocno też podbudowało drużynę. Trudno jednak zapomnieć, że rok temu było jeszcze lepiej – Lech wygrał cztery pierwsze spotkania, w piątym prowadził u siebie z Wisłą Kraków 2:0 i miał szanse na kolejne gole. Potem wszystko się posypało, w klubie zapanował chaos.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z ostatniego meczu, z wyniku i z naszej gry. Nawet w osłabieniu potrafiliśmy zdobyć dwie bramki – cieszy się Karol Bartkowiak. – Wiemy, że nasza postawa rozbudziła apetyty, ale pamiętamy, co było rok temu. Monitorujemy sytuację w zespole, na treningach, by tamta historia się nie powtórzyła – zapewnia. Prosi, by podziękować kibicom za doping i za budujący transparent.

Ostatnio pojawiają się informacje o skrzydłowym ze Szwecji, który ma zasilić Lecha i o prawdopodobnym odejściu do lepszej ligi Roberta Gumnego. – Sztab szkoleniowy stale obserwuje potencjalnych kandydatów do gry w Lechu, to nic nowego. Musimy być gotowi na różne warianty, ale póki co pracujemy z tymi zawodnikami, których mamy w kadrze. Nie wybiegamy daleko w przyszłość. Myślmy tylko o najbliższym spotkaniu – komentuje Karol Bartkowiak.

Lech pojedzie do Łodzi, by zmierzyć się z ŁKS-em. To beniaminek, który jednak zaimponował widowiskową i skuteczną grą, zdobył tyle samo punktów, co Lech. – W pierwszej lidze pokazywali dobrą piłkę. Zastanawialiśmy się, czy potrafią powtórzyć to w ekstraklasie. Okazało się, że grają tak samo. To nie jest duże zaskoczenie. Nasze najbliższe spotkanie może być bardzo ciekawe, bo ŁKS chce grać w piłkę, my też. Zapowiada się fajne widowisko.

Sztab szkoleniowy będzie miał problemy z wystawieniem optymalnego składu. Jeszcze w pierwszej połowie meczu z Wisłą Płock Tymoteusz Klupś nabawił się poważnej kontuzji – zerwał więzadło w stawie skokowym. Przez kilka tygodni będzie się leczył, nieprędko wróci na boisko. Podobnego urazu, choć na szczęście lżejszego nabawił się Wołodymyr Kostewycz. Nie wiadomo, czy pojedzie do Łodzi, a zastąpić go będzie trudniej niż Klupsia. – Pracujemy nad ewentualnym innym ustawieniem, ale mocno liczymy, że Kosta zagra – mówi asystent trenera Lecha.

 

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

lech - warta

Z innego świata

Trudno byłoby nawet wymyślić tak bardzo różniące się, choć sąsiadujące ze sobą kluby. Jeden ma wszystko, by zostać potęgą na skalę nie tylko Polską, ale

Derby Poznania. Najpierw kurtuazja, potem walka

Poznań jest wyjątkowy. Tylko tu trenerzy miejscowych klubów, rywalizujących w tej samej lidze, mogą uczestniczyć we wspólnej konferencji prasowej i wypowiadać się o najbliższych przeciwnikach

Warta wypożyczyła młodego piłkarza

20-letni Maik Nawrocki jest młodzieżowym reprezentantem Polski i zawodnikiem Werderu Brema, na razie grał tam jednak tylko w rezerwach. Ma rodziców Polaków, ale od urodzenia

enea azs

Drużyna Enea AZS znów to zrobiła!

Niespodziewane zwycięstwo koszykarek Enea AZS Pozna nad faworytem – Pszczółką Polski Cukier-AZS-UMCS. Wynik – 87:72. Początek spotkania nie zapowiadał takiej niespodzianki, poznanianki zaczęły bardzo źle,