To silny napastnik, dobrze grający głową. Stylem gry przypomina Teodorczyka, ale daleko mu do umiejętności strzeleckich Polaka. Jest też o kilkanaście centymetrów niższy niż „Teo”. W 2014 roku, od kiedy znalazł się w Lechii, zdobył tylko trzy gole. Jest zawodnikiem Tereka Grozny, dla którego strzelił 8 bramek. W sezonie 2012/2013 był wypożyczony do Beitaru Jerozolima, gdzie zaliczył tylko jedno trafienie (w siedmiu meczach), potem znalazł się na takiej samej zasadzie w Lechii, także do Lecha ma trafić w ramach wypożyczenia z Tereka.
Lechia sprowadza do siebie piłkarza za piłkarzem, nie brakuje jej także napastników, a z obdarzonym wybujałym temperamentem Sadajewem miała problemy. Po tym, jak zawalił ostatni mecz z Lechem, został zesłany do zespołu rezerw. Gdański klub rozstanie się z nim bez żalu. Pytanie tylko, czy poradzą z nim sobie w Lechu. Trener Maciej Skorża bierze na swoje barki dużą odpowiedzialność. Okienko transferowe za chwilę się zamknie, trzeba się ratować, by nie grać do połowy grudnia z Vojo Ubiparipem i młodym Dawidem Kownackim jako jedynymi napastnikami.
Zaur Umarowicz Sadajew urodził się w Szali (centralna Czeczenia) 6 listopada 1989, a więc jeszcze jako obywatel ZSRR. Rozegrał dwa spotkania w rosyjskiej reprezentacji B. Portal transfermarkt.de jego wartość szacuje na 600 tysięcy euro. Kontrakt z Terekiem wiąże go do końca czerwca 2015 roku.




